Z moim mężem jestem od zawsze. Jako nastolatkowie się poznaliśmy, zakochaliśmy i tak już zostało. Po 6 latach bycia parą założyliśmy rodzinę. Mamy dwójkę wspaniałych córek i siebie. To jest najważniejsze!
Po drodze przeszliśmy wiele chwil radosnych i smutnych. Jednak pomimo niechęci znanych tylko nam osobników, trzymamy się razem i chyba nikt nie jest w stanie tego zmienić.
Przeżyliśmy również czas wojska. Wypełniała go tęsknota i oczekiwanie na siebie.
W tym czasie dla zabicia pustki zaczęłam haftować krzyżykiem bratki. Powstał piękny obraz. Ponieważ był on wynikiem naszej rozłąki, mój partner otrzymał go w prezencie urodzinowym.
W chwili obecnej pięknie prezentuje się na ścianie w naszym pokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz