10 sierpnia 2011

Krzyżykowe bratki – lek na tęsknotę!

Z moim mężem jestem od zawsze. Jako nastolatkowie się poznaliśmy, zakochaliśmy i tak już zostało. Po 6 latach bycia parą założyliśmy rodzinę. Mamy dwójkę wspaniałych córek i siebie. To jest najważniejsze!

Po drodze przeszliśmy wiele chwil radosnych i smutnych. Jednak pomimo niechęci znanych tylko nam osobników, trzymamy się razem i chyba nikt nie jest w stanie tego zmienić.

Przeżyliśmy również czas wojska. Wypełniała go tęsknota i oczekiwanie na siebie.

W tym czasie dla zabicia pustki zaczęłam haftować krzyżykiem bratki. Powstał piękny obraz. Ponieważ był on wynikiem naszej rozłąki, mój partner otrzymał go w prezencie urodzinowym.

W chwili obecnej pięknie prezentuje się na ścianie w naszym pokoju.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz