Gdy dwa lata temu byłam w ciąży, miałam duże problemy z jej utrzymaniem. Poza tym przez całą ciążę miałam rwę kulszową i nie mogłam przebywać dłużej niż 30 minut w jednej pozycji. Nie powstrzymało mnie to jednak przed pracą na szydełku. Siedziałam, chodziłam, leżałam i szydełkowałam. Wyciszało mnie to bardzo. Nie myślałam o problemach z utrzymaniem ciąży. Byłam szczęśliwa!
Powstał wówczas piękny różowy bieżniczek z motylami w roli głównej, a dzidziusia urodziłam nadzwyczaj spokojnego…
